naprawdę, po tygodniu z baronostwem powinna się nauczyć.
nikt już nie rozumie miłości do alkoholu
na zakończenie krakowskiego festiwalu przyszłam zbyt wcześnie, dlatego by znieść męki oczekiwania ze światłym towarzystwem na otwarcie drzwi, zamówiłam podwójną wódeczkę z lodem. a pani bufetowa pyta: z czymś pani podać tę wódeczkę? no przecież mówię, że z lodem.

0 komentarze:
Prześlij komentarz