najgłupsze wydarzenia obserwuję w real time slow motion

prześladuje mnie poczucie, że jestem tylko czyjąś Samanthą w krakowskiej wersji Seksu w Wielkim Mieście. w niektórych sytuacjach po prostu WIEM, że jakaś Carrie właśnie komentuje wszystko, co się u mnie dzieje na bieżąco. i że te ironiczne puenty każdego pojedynczego wyrywu dopisują prawdziwi hollywoodzcy specjaliści. bo mimo że to remake polski, to poziom absurdu wypełniający moje życie seksualne nie może nie być wyreżyserowany. 
może po prostu zaczynam sama narratywizować swoją intymność. Zizek byłby dumny. gorzej jeśli to zalążki pospolitej schozofrenii.
 
w skrócie chodzi o to, że mężczyźni nie muszą już nawet nic mówić, żeby wychodzić na idiotów. bosko pięknych arabskich idiotów, którym i tak się nie oprę.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Designed by Lena